wtorek, 17 kwietnia 2018

Huawei P20 pro versus Nikon D80

Po premierze telefonu Huawei P20pro w sieci, a szczególnie na Youtube pojawiło się wiele porównań aparatu do bezpośredniej konkurencji czyli przede wszystkim telefonów Samsung Galaxy S9+, Google Pixel 2, czy IPhone X.

niedziela, 6 sierpnia 2017

Ustawienie ATTI Mode w DJI Mavic Pro

Wielu posiadaczy Mavica mających wcześniej inny dron ze stajni DJI zauważyło, ze Mavic ma dwa tryby lotu. GPS Mode oraz Sport Mode. Ale nie posiada trybu ATTI Mode, który jest obecny w innych dronach. Wbrew pozorom ten tryb choć trudniejszy w operowaniu niż pozostałe tryby to przydaje się w wielu sytuacjach.

niedziela, 22 stycznia 2017

DriveClub oraz Project Cars - wrażenia z gier przez pryzmat używania kierownicy Logitech G29

Nie jest to test kierownicy do Playstation 4, raczej jest to opis moich wrażeń z użytkowania kierownicy w grach samochodowych. Nie będzie to nawet test kierownicy, tylko bardziej gier które wykorzystywałem do sprawdzenia kierownicy.

Kierownica Logitech G29 nie jest tania, mógłbym nawet powiedzieć ze jako akcesorium do PS4, jest wyjątkowo droga. Cena kierownicy to prawie koszt PS4. Ale trzeba przyznać, ze jakość wykonania, użyte materiały i ogólne wrażenia użytkowania częściowo usprawiedliwiają tak wysoka cenę.
Kierownica jest wykonana z metalu, obszytego skórą. Korpus to oczywiście plastik, ale to tylko obudowa okrywająca elektronikę i silniki i jako tako nie bierze udziału w pracy podczas korzystania z kierownicy.


Podobnie ma się sprawa z pedałami. Są wykonane starannie, z metalu i plastiku z antypoślizgowymi elementami.

Kierownice testowałem z 3 grami. Z DriveClub, z Need For Speed 2015, oraz z Project Cars.
Na początku powiem jak to wygląda z Need For Speed. A w zasadzie jako to nie wygląda, bo okazało się że, gra która polega na jeździe samochodem nie obsługuje kierownicy. EA wraz z twórcą gry, dali ciała na całej linii. To tak, jakby kazać robotnikowi wykopać rów, ale dać mu kołek do tego.

Natomiast w grach które obsługują kierownice wygląda to dużo lepiej. Zarówno  DriveClub jak i Project Cars wyglądają olśniewająco. Każda z nich ma swoje plusy i minusy, ale graficznie i dźwiękowo to najwyższa półka. Samochody odwzorowane są z najmniejszymi detalami.


Mercedes SLS w grze Project Cars
Wygląd samochodu w deszczu w grze DriveClub

Maclaren MC12C w grze DriveClub

Maclaren MC12C w grze Project Cars
Inne graficzne aspekty tez w obu grach są świetnie zrealizowane. W obu grach jest dynamiczna zmiana dnia i nocy, dynamiczna zmiana pogody i związane z tym zmiany zachowania pojazdu. Jeśli chodzi o DriveClub deszcz stopniowo zwilża drogę, aż do powstania kałuż i po ustaniu deszczu szosa dalej jest mokra. Natomiast w Project Cars jak deszcze przestanie padać, to droga natychmiast robi się sucha.
Jeśli chodzi o samochody, to ich prowadzenie jest w obu grach podobne, ale równocześnie inne.

 DriveClub to gra typu arkadowego, ale panowanie nad samochodem nie przypomina tego co można zobaczyć w innych arkadówkach jak np NFS. Tu jest to przeciągnięte w stronę symulacyjną, bardziej zrównoważone. Ale powoduje to tez duże problemy w prowadzeniu pojazdu. Z jednej strony pojazdy mogą się odbić od ściany nie wytracając dużo prędkości, ale z drugiej przesadnie łatwo można wpaść w poślizg i to w zupełnie absurdalnych sytuacjach. Np gdy jedzie się z dużą prędkością i puszcza się gaz, to nagle tył zaczyna zarzucać, co z prawdziwym zachowaniem pojazdu ma niewiele wspólnego. Ponadto samochody występujące w grze są denerwująco nadsterowne. I nie ważne czy samochód ma napęd na przód, na tył, czy napędzane są wszystkie kola, to uporczywie przód wynosi na zewnątrz zakrętu. A za to, samochody sterowane przez AI jadą jak po szynach, są kurewsko nieomylni, aż do przesady. Praktycznie nigdy nie zbaczają z tzw idealnego toru jazdy. Jest to niebywale frustrujące. Do tego przyjemność z gry, burzą systemy kar. Pal licho odejmowanie punktów za uderzenie w ścianę czy inny pojazd, ale obcinanie osiągów na 2 czy 3 sekundy jest strasznie irytujące. A gra karze gracza nie tylko za swoje przewinienia, ale tez za to ze samochód sterowany przez sztuczna inteligencje właduje się w nasz samochód. A to arcadówka, a nie symulacja i uważam to za jawne przegięcie. Świetny jest za to system powtórek. Duża ilość rożnych kamer, pozwala obejrzeć przejazd z rożnych punktów widzenia, ale możemy tez zobaczyć przejazd innego samochodu. Powtórki nie ograniczają się tylko do naszego pojazdu, ale do dowolnie wybranego.
Poniżej fragment powtórki z gry DriveClub




Jeśli chodzi o uszkodzenia, to w grze Drive Club są one tylko wizualne i ograniczają się do w zasadzie zadrapań karoserii, potrzaskanych szyb i lekkich pogięć na karoserii

Natomiast Project Cars nacisk kładzie na symulacje. Uszkodzenia pojazdu maja wpływ na jego osiągi i zachowanie, ba, nawet uszkodzenie przedniego zawieszenia, np w wyniku kolizji powoduje ze kierownica już nie jest prosto, tylko skręcona w lewo lub prawo. I to nie tylko kierownica na ekranie, ale ta rzeczywista która trzymamy w reku. W tej grze wszystko ma znaczenie, paliwo się zużywa, opony się ścierają, co powoduje zmniejszoną przyczepność. Nawet rozgrzanie opon ma znaczenie. Na początku wyścigu, gdy opony nie są odpowiednio rozgrzane, łatwiej wpaść w poślizg. Pojazdy jeżdżące z nami w wyścigu zachowują się zdecydowanie bardziej ludzko, nie są nieomylni. Potrafią wpaść w poślizg, wypaść z toru. Przez to gra mimo, że nie łatwa, sprawia większa frajdę, bo daje wrażenie jazdy z prawdziwymi ludźmi, a nie robotami. Kontrola nad pojazdem jest moim zdaniem znacznie lepsza niż w przypadku gry DriveClub. 
Natomiast system powtórek jest zdecydowanie bardziej ubogi, kamery, oprócz tych z rozgrywki, jest tylko z toru. Widać to na filmiku, który umieszczam poniżej






Powyżej przedstawiłem swoje wrażenia z gier, a teraz czas na parę slow o tym co daje nam kierownica. Przede wszystkim potęguje realizm rozgrywki. Kierownica reaguje na to co dzieje się z samochodem. Jazda z padem w reku, powoduje jakieś tam drgania pada w reku. W przypadku kierownicy kolo kierownicy stawia wyraźny opór, uderzenia powodują wyraźne kopniecie kierownicy, odpowiedz Force Feedback jest 100 razy taka jak w przypadku pada. Do tego pedały dają nam ogromna zaletę jeszcze większej kontroli nad samochodem. W przypadku pada gaz albo mamy wciśnięty "do dechy" albo w ogóle. Tutaj mamy zupełnie analogowy pedał gazu i do tego nie liniowy pedał hamulca. Możemy hamować lekko lub na maksa. Podobnie z pedałem przyspieszenia, podczas wyjścia z zakrętu taka kontrola jest nieoceniona. Jazda z kierownicą to zupełnie inny poziom. Gdy ktoś kiedykolwiek przejedzie się samochodem w grze taka kierownicą, to powrót do pada będzie niezwykle bolesny.

Na koniec jeszcze porównanie widoku samochodu podczas gry:
Na początek widok dla DriveClub:

Widok z maski

Widok z wnętrza na podszybie

Widok z wnętrza wraz widocznością deski rozdzielczej

Widok z tylu bliski

Widok z tylu daleki

A teraz screeny z Project Cars

Widok z maski

Widok z wnętrza na deskę rozdzielczą

Widok z "miedzy siedzeniami"

Widok z hełmu kierowcy

Widok z dachu pojazdu

Widok z tyłu pojazdu

I na koniec widok na przód (choć tak się ciężko jeździ :) )


czwartek, 21 kwietnia 2016

Test DryLab FujiFilm Frontier S (DX100)

W obecnych czasach fotografia cyfrowa zyskała całkowitą dominacje na rynku. Począwszy od cyfrowych aparatów, przez cyfrowe ramki do zdjęć aż do cyfrowych minilabów. Minilaby cyfrowe to obecnie najpowszechniej wykorzystywane urządzenia do uzyskania odbitek w tradycyjnej papierowej postaci.

piątek, 25 marca 2016

Czy Windows Mobile ma jeszcze szanse na rynku?

Jak już pisałem we wcześniejszym wpisie, 8 miesięcy temu zakupiłem telefon z Windows Mobile, aby poznać co też oferuje ten system. Czy faktycznie jest gorszy od reszty dostępnych systemów mobilnych, czy po prostu jest niedoceniany.
Spróbuje zanalizować ten system w porównaniu do reszty systemów, ale skupie się na tym czego nie można zastąpić aplikacjami pobranymi z bogatych zasobów Androida czy iOS

niedziela, 20 marca 2016

Przez 8 miesięcy dawałem szanse Windows Mobile - nie przekonał mnie.

I nie chce tu powiedzieć ze system jest zły. Bo jest dobry. Interfejs w postaci kafelków jest świetnym rozwiązaniem, prostym, czytelnym i dającym spore możliwości. Ale głównym problemem tej platformy są aplikacje i nie koniecznie ich brak, ale niedopracowanie, albo nawet skrajne uproszczenie względem tych znanych z Androida.
Tak jak sam Microsoft stara się by jego aplikacje były dopracowane i faktycznie są, to aplikacje firm trzecich w większości przypadków to tylko imitacja porządnych aplikacji.
Przedstawię poniżej różnice najczęściej używanych przede mnie aplikacji na obu platformach.